Dzisiaj jest 18 listopada 2018, 22:43

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 11:16 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
Sroda...w sobotę oglądałem padło z Pustyni Błędowskiej za 2400 które o dziwo zostało sprzedane, więc chcę się ustawić na piątek do Ostrowca zobaczyć auto bez serca(ten V1 z silnikiem pod płotem) może będzie w rozsądniejszym stanie i takie tam, zapomniałem numeru, wchodzę na neta, tablica.pl wpisuje S.L i ...zaraz, jest 5 a było 4, treść ogłoszenia S.L na części lub w całości, na fotach średnio coś widać ale cena katolicka 1500zł, i stosunkowo niedaleko 140km jak się uda coś ztargować to będzie dobra baza do remontu-dzwonię coś się dowiedzieć-no auto jeżdzi, zarejestrowany, zapłacone ubezpieczenie blebleble....-ooo, no to trzeba jechać, zerwę sie z pracy i jadę, ale na placu wszyscy sie zes...li i wyszedłem po 16 no to ogień, u człowieka byłem po 19, ciemno...wszędzie wraki samochodów, Libero stoi w polu w śniegu po kolana, cały zarośnięty mchem, opowieść bardzo sympatycznego właściciela pojazdu i stacji demontażu pojazdów-Panie, to stało pod płotem kupę czasu ale jak to zasuwa, szaleliśmy po polu(pole zryte)wszystko niby chodzi, tylko woda ucieka, -ale skąd?-nie wiem, coś cieknie,-acha- ale nie odpalimy nie ma benzyny, wypaliliśmy do zera...- ok, szukam dziur dywanik do góry, fabryczny klips odpadł...hmmm, dywanik do góry a nadkole...całe, grama rdzy, ups, drugi...grama rdzy....hmmmm dalej drobne purchle, żadnych wiszących firanek. Biorę, ale w portfelu 100,próby targowania sie nie udają...ok dogaduję się że w czwartek wpłacam połowę na konto reszta po świętach przy odbiorze, ale w czwartek mam juz cała kasę dzwonie że przyjadę, a facet-Panie, tyle mam telefonów, no nie wiem, bo tu dzwonią ja nie wiedziałem że to takie chodliwe-no panie, dogadalismy sie?Słowo jest słowo?-Nooo niech będzie , czekam na pana-Już mam dygawę, jak koleś sprzeda to się wścieknę, na szybko załatwiam transport u kumpla-Spoko, jedziemy ale rano-ok, w końcu po setkach telefonów wyjechaliśmy o 17.00, zapomniałem CB radia, ale wiem że koleś wozi, a tu nie jego auto, wszystko na ślinę-tankujemy?-nie trzeba mam pół baku-jedziemy, po drodze wziąłem 5l benzyny żeby Libaratora odpalić, bo cżłowiek nie miał benzyny i uczulił żeby kupić, ale po 100km, w środku lasu auto zgasło...droga nr11 ruchliwa TIRy zasuwają co chwila a akumulator gaśnie w oczach, uruchomiliśmy sztab ludzi żeby nas wyciągnąć z opresji, sprawdzają co to może być, setki rad, sprawdz to tamto nic, ale widzę że z powrotu z filtra ropa nie leci tylko kapie, brak paliwa?A tu wielki Piątek wszyscy pijani...chrześcianie taka ich mać...albo haka nie ma, albo auto na kanale...w końcu przypomniało mi się że przecież szef mój ma busa, co prawda rozpad ale jedzie, ok, busa pożyczy ale komu jak on w terenie a ja pod Ostrowem, nagrałem kumpla,za 1,5 godziny przyjechał, ale to już 22...zimno jak na syberii, bus zcholowany na parking wysiadamy-buuuuu...coś pipnęło, zaświeciły się światła centralny zamek się zamknął, zdechł akumulator wszystkie narzędzia i paliwo w środku, kluczem sie nie da otworzyc żadnego z zamków-..&^%##)@@!!!-nic, przepinamy lawetę a tu gniazdo niekompaltybilne z lawetą, niemieckie gniazdo-&%$@#@%!!!!!-ch... latarkę na tylne światło zasuwamy bo właciciel już ma mnie dość i 44km z prowizorycznym oświetleniem lawety, na miejscu wszyscy spią, psy szczekają wieś na kocu świata, już prawie północ, a auto nie odpali bo za mało paliowa i stoi pochylone.Trzeba wypchąć z pola-***%%$#!!!!!- dobra już stoi na ulicy, ale zimno, ciemno, jeszcze busa trzeba zcholować, nie ma czasu na sprawdzanie, biorę zapewnienia właściciela na pewnik, trudno. Auto na lawecie cos podpisałem, kupa kwitów w kieszeni wyjazd bo czas...Na parkinku włam do auta, na filmach idzie to sprawniej, godzina, w koncu auto otwarte, zmasakrowane wkładki(nie pomogło)odgięte drzwi, no dobra, ale akumulator martwy, na zapych diesla nie damy rade, mamy kable to ogień, kable sie palą ale...felerny bus zaskoczył, żyjemy, przepinamy lawetę, mamy już światła:)To w drogę, jeszcze tankowanie, felerny Vito zatankowany, lejemy w drugie?Nie ma potrzeby jest pół baku...15km od domu drugi bus staje z braku paliwa...przy stacji benzynowej, siłą rozpędu ląduje pod dystrybutorem...w domu jestem 04.15, sprawdzam kwity czy nie kupiłem czasem Trabanta...wszystko w porządku,dziwne, wszystko się udało po prawie 12 godzinach nierównej walki z losem. Teraz jade na warsztat zrobic foty i zobaczyc co kupiłem, bo dwa razy widziałem samochód i oba w nocy:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 16:13 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 lutego 2007, 00:30
Posty: 1199
Lokalizacja: Koło
Po tej lekturze to już sam nie wiem co mam zrobić: gratulować czy współczuć :?: :mrgreen:
Czekamy na ciąg dalszy.

_________________
Ściskam grabę,
Niuftia
------------------------------------
1. Mam, bo mieć chcę!
2. Ciągle ni mom chenci do roboty!
3. Jak mam czas to leżę i odpoczywam, jak nie mam czasu to tylko leżę!
4. Z optymizmu już się wyleczyłem, z głupoty niestety jeszcze nie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 17:54 
Offline
Młodszy Liberatorus
Młodszy Liberatorus

Rejestracja: 14 lutego 2012, 18:55
Posty: 63
Lokalizacja: Płońsk
Witam
Kolejna fajna (przepraszam,chodziło mi o lekturę) przygoda ;-)
Chcąc mieć LIBERO trzeba się poświęcić :-P
Czasem poświęcenie i gra nie warta świeczki,choć trzymam kciuki że w tym przypadku jest OK ;-)
Sam nie jednokrotnie przemierzałem Polskę wzdłuż i w szerz,pokonując setki km w celu zakupu różnych,często nietuzinkowych aut.
Czasem było lepiej innym razem nieco gorzej i auto okazywało się być kupką złomu :-(
Wytrwałości życzę i dbaj o Subaraka,czekamy na foty

Pozdrawiam
Marcin

_________________
KUPIĘ KATALIZATORY SAMOCHODOWE
517-034-061


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 18:37 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Rejestracja: 8 lutego 2013, 23:50
Posty: 37
Lokalizacja: warszawa
dawaj dawaj te zdjecia,u mnie jest troche kornikow,moze ching junh hang dong czy jak mu tam.debil z korei nacisnie guzik i juz nie bedzie sie czym przejmowac,a zwlaszcza kornikami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 19:54 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
No to garść opowieści z mchu i paproci. Tak to wyglądało przed i tak wygląda po czyszczeniu, drapaniu i szorowaniu, odszczurzaniu i eksmitowaniu pająków. Silnik nie odpalił z własnej i nieprzymuszonej woli. Rozrusznik kręci ale słabo. Trzeba auto wziąć na hol. Złapał z hukiem. Padł tłumik. Okazało się, że kolektor i tłumik są rozłączone. Woda cieknie przez zardzewiałe złączki jak wodospad Niagara. Z koła zeszło powietrze. Ale zasuwa. :)

Wpis nieco zmodyfikowałem. Zastosowałem styl narracji rodem z meczu piłkarskiego by jak najmniej ingerować w oryginalną treść. Mam nadzieję, że niezbyt rozminąłem się z intencjami autora. Zmieniłem także nazwy fotek, tym razem na wyraźne jego życzenie.


Załączniki:
Granatowego Subaru Libero v.2_1.jpg
Granatowego Subaru Libero v.2_1.jpg [ 77.35 KiB | Przeglądany 80642 razy ]
Granatowego Subaru Libero v.2_2.jpg
Granatowego Subaru Libero v.2_2.jpg [ 70.71 KiB | Przeglądany 80640 razy ]
Granatowego Subaru Libero v.2_3.jpg
Granatowego Subaru Libero v.2_3.jpg [ 51.54 KiB | Przeglądany 80642 razy ]
Granatowego Subaru Libero v.2_4.jpg
Granatowego Subaru Libero v.2_4.jpg [ 64.13 KiB | Przeglądany 80646 razy ]
Granatowego Subaru Libero v.2_5.jpg
Granatowego Subaru Libero v.2_5.jpg [ 86.22 KiB | Przeglądany 80640 razy ]


Ostatnio zmieniony 5 kwietnia 2013, 00:58 przez granat, łącznie zmieniany 3 razy
Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 20:35 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Rejestracja: 8 lutego 2013, 23:50
Posty: 37
Lokalizacja: warszawa
juz sie podjaralem ze tez v1 kupiles.ale co tam v2 tez jest zajebiste i przynajmniej na wtrysku :-> swoim przez 1 miesiac zrobilem po miescie prawie 5000 i nic.jak bedziesz potrzebowal jakies graty do daj znac bo w przyszlym tygodniu bede mial cale v2 na czesci


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 21:00 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
Ooo, na pewno bo mam połamane klamki, uszczelki, tłumik padł, rozrusznik nie wiem co z nim i takie tam:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 30 marca 2013, 23:00 
Offline
Liberatorus
Liberatorus

Rejestracja: 14 grudnia 2012, 08:34
Posty: 89
Lokalizacja: zielona góra
eee no granat ty z v2 wyskoczyłeś a ja cię prawie jak brata zaczołem traktować :0-/

dobra v2 też do mnie przemawia jest ok fura fajna i 100 lat

_________________
Libero bo chcę
Vel Satis bo lubię
Scenik bo tanio
126p bo...? zielony !
Baotian bo chłodno
Malibu bo hobby

ładne mam stadko :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 31 marca 2013, 07:38 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
odkryłem patent, własciwie dwa, 1)Liberator V2 jest na PEŁNYM wtrysku! 2)tylny zderzak sie opuszcza i jest dostęp do pieca:) :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 31 marca 2013, 10:41 
Offline
Młodszy Liberatorus
Młodszy Liberatorus

Rejestracja: 14 lutego 2012, 18:55
Posty: 63
Lokalizacja: Płońsk
Niewiarygodne odkrycie :mrgreen: a tak na poważnie fajnie autko się zapowiada.
Widać,że będzie z tego kolejny,fajny samochodzik.
Podstawa,że kolejny Liberator trafił w dobre ręce :-P
W niedługim czasie przeczeszemy Polskę wzdłuż i w szerz w poszukiwaniu tych aut.
Ciekawe jak ludzie zareagowaliby na naszą wspólną akcję pod hasłem OCALIĆ LIBERAKA :-D

_________________
KUPIĘ KATALIZATORY SAMOCHODOWE
517-034-061


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 31 marca 2013, 12:14 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
Nie sądzę żebyśmy znależli więcej niz wiadomo że są, w Zabrzu koło kościoła skrzyżowanie Roosewelta(kto nazywa ulice mianem wroga Polski?) i Czołgistów stał na posesji taki fajny czerwony V2, na podwórku leżał silnik i pojazd zniknął.Jak ktoś z okolic niech sprawdzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 2 kwietnia 2013, 22:18 
Offline
Liberatorus Specialistus
Liberatorus Specialistus
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sierpnia 2011, 17:55
Posty: 168
Lokalizacja: Kraków
Ciekawe ze prawie wszyscy maja takie przygody przy kupnie libero, kupowałem inne auta i wszystko było normalnie...
Przeczytaj ile ja jechałem po zakupie do domu i z jakimi przygodami.

Gratulacje.

_________________
Wiesz czym się różni SUBARU LIBERO od IMPREZY ??? Tym że w LIBERO da się zrobić imprezę ;P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 2 kwietnia 2013, 23:27 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
Czytałem, twardziel, pełen szacun:)Te dyliżansy chyba tak po prostu mają:)

[ Dodano: 6 Kwiecień 2013, 11:22 ]
Wiec tak-przewody wodne zgnite, cieknie jak z prysznica, gdzieś koło chłodnicy też cieknie ale nie widzę dokładnie gdzie nie wcisnę się pod auto, rozrusznik poszedł do regeneracji cena 160zł, tłumiki do wymiany, ale do rzeczy chodzi mi o to jak zdjąć nadwozie, odpowiedz w stylu -odkręcić i podnieść mnie nie satysfakcjonuje:)Jeśli ktoś to robił proszę o pomoc na co zwrócić uwagę, gdzie uważać i takie tam, po co mam wyważać otwarte drzwi:)

[ Dodano: 8 Kwiecień 2013, 16:46 ]
Zaznaczyłem miejsca mocowania budy do ramy, lecz takie pytanie-śruba z pytajnikiem ma jakieś podejście od góry?Jedna się urwała a druga się kręci...i za ch...inskiego boga nie mogę znależć miejsca żeby kluczem skontrować...

[ Dodano: 9 Kwiecień 2013, 12:59 ]
Po wyjęciu wszystkiego okazało się że mam obracane siedzenia(jaka radość odkrywania) i kilka dziur, ale z tego co widziałem rozkład korników na szablonach to u mnie wyłażą w zupełnie innych miejscach...

[ Dodano: 9 Kwiecień 2013, 21:19 ]
Buda wisi. Żeby ja ściągnąć trzeba zdjąć przedni zderzak, i wcale nie trzeba go rozbierać z każdej śróbki, wystarczy zdjąć mrygacze i widać dwie śruby na których wisi. I okazało się, mój Libero jest po dzwonie, rama prosta ale nadwozie dostało od kierowcy, wszystko lużne i naprawiane w kużni, muszę poprawić ścianę przednią wszystko lata, stąd dziury. A jak buda będzie do góry to czyszczenie i konserwacja ramy, naprawa zawieszenia, wody i h...znajet co jeszcze znajde. Jutro fotki dodam...i się zrobił remont...

[ Dodano: 15 Kwiecień 2013, 22:52 ]
Podkusiło mnie...zdjąłem bude wyjechałem ramą...czemu to tak koszmarnie gnije?Co prawda rama cała, żadnych dziur czy ubytków, ale cały osprzęt jak rury wodne, blaszki-trzymaki, śruby, wkręty wszystko jest tak wje...ne przez rudego że szok...pompa paliwa nawet podgnita nie mówiąc o innych mniej lub bardziej drobnych elementach>Decyzja była trudna ale krótka i nieodwracalna-rama musi iść do piachu. Nie w sensie przenośnym ale dosłownym, tylko piaskowanie jest w stanie usunąć gniazda rdzy, przy okazji kolejna ciekawostka, dolot powietrza jest w ramie:)Dla was wytrawnych posiadaczy Liberatorów to nic nowego, ale jak ciągle odkrywam Japońska myśl techniczną to nie mogę się nadziwić jak oni to wszystko tu upchnęli. A przy okazji to bardzo nie praktyczne bo zbiera się tam woda, trzeba coś wymyślić. Robię zdjęcia ale zostawiłem aparat w garażu, jutro cos wrzucę nie żeby się chwalić ale żebyście mnie trochę pocieszyli że nie jestem całkiem pier...tego tylko że to tak po prostu jest i dobrze robię:) To się nazywa pozytywna motywacja, bo u mnie wszyscy się zakładają co wyjdzie po złożeniu z tych leżących wszędzie części, walizka czy przystanek autobusowy:)

[ Dodano: 4 Sierpień 2013, 12:57 ]
Uwaga, będę potrzebował porady bo zakończyłem demolkę i gorzej już być nie może, za to lepiej owszem, przyznam się że jeszcze nie robiłem dokładnego rozeznania ale zamiast wyważać otwarte drzwi idę na łatwiznę w celu zaoszczędzenia czasu i spytam o kierunek poszukiwań-po 1)zawieszenie, opiera sie na gumowo-metalowych tulejach na wahaczach, i takie duże gumy poduchy pod skrzynię. Czy sa dostępne oryginalne wersje z poliuretanu? Czytałem ten wątek: http://subarulibero.org/viewtopic.php?t ... ght=tuleje to chyba nie. Gdzie uderzyć za oryginalnymi elementami? Znalazłem taka firme jeszcze jej nie atakowałem.Ktoś zna? http://opony-4x4.pl/osprzet/polibusze.html tylko ceny jak na Batorym...I tu http://www.poliuretan.olkusz.pl/ i tu: http://www.polibusze.com/ I jeszcze jedno, ktoś wie jakie są rozmiary tulei? I czy pasują z innych modeli subaru
2) Czy sa dostępne gumowe chlapacze z napisem Subaru i takie kapselki na zabezpieczenie półosiek w kołach z podobnym napisem?
3)mam pogniłe na maxa mocowania do tych wszystkich metalowych obudów elektryczno-pneumatycznych, jest to gdzieś dostępne czy trzeba reanimować?
4)Układ kierowniczy-gumowy krążek-można go zastąpić czymś lepszym?Lub oryginalnym?
5)gumy od stabilizatora tez zrobić z polibuszy?


Załączniki:
Subaru Libero dziury1.JPG
Subaru Libero dziury1.JPG [ 240.26 KiB | Przeglądany 80643 razy ]
Subaru Libero dziury.JPG
Subaru Libero dziury.JPG [ 195.78 KiB | Przeglądany 80644 razy ]
Subaru Libero mocowanie.JPG
Subaru Libero mocowanie.JPG [ 238.25 KiB | Przeglądany 80643 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 13 listopada 2013, 20:22 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
Trochę dzikich historii nie wartych zachodu....Mój Libero miał dzwona, i to konkretnego, rama była robiona całe szczęście w miarę uczciwie, zachowała wszystkie kąty i wymiary, choć tez nie obyło się bez dospawania uchwytu lub prostowania mocowania kabli, no jest wypiaskowana , pomalowana i czeka na zawieszenie...ale buda przeszła moje najśmielsze oczekiwania- w senie katastrofa i huragan Katrina w jednym, ale się nie załamuję, bo jak pomyśle ile za niego dałem to jeszcze mieszczę się w granicach zwrotu kasy za części na złomie:) No więc do rzeczy-kowalom nie chciało się prostować pogiętych blach więc nadrobili to szpachlą, nakładana łopata z betoniarki...po odbiciu szpachli sam mogę unieść budę, jest lżejsza o 2 tony:) a teraz kilka śmiesznych fotek(dla mnie nie bardzo...)


Załączniki:
Komentarz: przód...tona szpachli
libero-b.JPG
libero-b.JPG [ 246.79 KiB | Przeglądany 80239 razy ]
Komentarz: dach nad szybą przednią
libero-a.JPG
libero-a.JPG [ 249.82 KiB | Przeglądany 80239 razy ]
Komentarz: nad drzwiami...
libero2.JPG
libero2.JPG [ 240.52 KiB | Przeglądany 80239 razy ]
libero22.JPG
libero22.JPG [ 243.17 KiB | Przeglądany 80239 razy ]
Komentarz: najgorszy bok
Libero-22.JPG
Libero-22.JPG [ 250.32 KiB | Przeglądany 80239 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: No i kupiłem...
Post: 16 listopada 2013, 10:13 
Offline
Liberatorus Maximus
Liberatorus Maximus

Rejestracja: 16 marca 2013, 11:11
Posty: 228
Lokalizacja: Kluczbork
Szpachla odbita i wyszedł krajobraz po bitwie... dziury, nieumiejętne spawy i wstawki, , odcięty i przyspawany dach(ale nie w całości tylko w połowie i nie wstawiony nowy, tylko wyklepany na sztukę stary)wspawany tylny bok, wspawany przedni bok przy masce i próg po lewej stronie, niestety koszty zakupu i transportu nowej(innej) budy będą większe jak poprawek...więc walczę:)Pisze list do poprzedniego-poprzedniego właściciela co jeszcze mnie czeka...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron