Dzisiaj jest 23 lipca 2018, 13:54

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 28 marca 2007, 18:41 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 03:05
Posty: 2418
Lokalizacja: Opole
Prosím zaslání přihlášky na sraz do 12,4,2007

Wysyłać do Jardy zgłoszenia do 12.04.2004



Zvu Vás na jarní sraz autíček Subaru Libero který se uskuteční ve dnech 27, 28 a 30 dubna.

V Moravské Třebové na rekreačním středisku NA SRNČÍ.

Logo srazu:

Obrazek








Program: plán na jarní sraz v Moravské Třebové na rekreačním středisku Na Srnčí

Pátek: příjezd, ubytování, zahájení aukce náhradních dílů našich miláčků.
večeře, volná zábava.

Sobota:
v 9 hodin odjezd do Mladějova. Návštěva muzea uzkokolejových lokomotiv. Vyjížďka parním uzkokolejkovým vlakem.
návrat Na Srnčí na oběd.
Ve 14 hodin odjezd do Moravské Třebové na zámek, návštěva muzea a středověké mučírny.
návrat na rekreační středisko, volný čas,
pro zájemce jízda terénem, lesem.
večeře, tombola, hudba, zábava,

neděle: v 10 hodin odjezd do Borotína na prodejní výstavu skalniček. Zde se rozloučíme a rozjedeme se domů.

Ceny za ubytování a stravu:

Pátek
večeře: 200g řízek bramborový salát 65 kč
ubytování 170 kč
Sobota
snídaně: švéd. stůl 50 Kč
oběd: polévka hovězí 10 kč
svíčková ( hovězí nebo divočina ) knedlík 60 kč
večeře: zeleninové saláty, křen a hořčice 60 kč
uzené prase doplatek mimo účtování 60 kč
ubytování: 170 kč
neděle:
snídaně: švéd. stůl 50 Kč

pokud bude objednáno vše cena celkem je 550 kč +60 kč
pátek + sobota 350 kč +60 kč
sobota + neděle 390 kč +60 kč

přespání v autě tj. přístup záchody a sprchy na celou dobu 150 kč
+ jídlo dle výběru
parkovné pro ubytované se neplatí a také se neplatí za pejsky

------------- Formularz Zgłoszeniowy --------------------------------------------------------

Přihláška:

Den příjezdu: ……………………čas??……………………………………….den odjezdu…………………………………………….

Jméno: …………………………………… Příjmení: ……………………………… jméno na fóru:…………………………

Počet účastníků : dospělí……………… děti: ……………. miláčci:………………………

Libero: jméno rok výroby:

Ubytování. Středisko: ………………………… vlastní auto: ………………………………….

Strava: pátek : večeře x
sobota: plná penze x
neděle: snídaně x


Druhou stranu přihlášky posílejte na e-mail pokornyjaroslav@tiscali.cz z organizačních důvodů do 12 dubna 2007

_________________
...:: SunRiver ::...
-------------------------------------------------------
Subaru Libero E12i 4WD SDX-SR 94 - buuuu już bez speciala :(
Obrazek Obrazek Obrazek


Ostatnio zmieniony 28 marca 2007, 23:47 przez SunRiver, łącznie zmieniany 4 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 28 marca 2007, 20:10 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 7 lutego 2007, 16:18
Posty: 70
Lokalizacja: ceska republika
oprava sraz se uskuteční 27, 28 a 29 dubna

_________________
Kdo je chytrý, míří ke hvězdám


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 28 marca 2007, 21:04 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 03:05
Posty: 2418
Lokalizacja: Opole
Wybacz Jarda już poprawiam :)
za dużo mam pracy ostatnio
:(

_________________
...:: SunRiver ::...
-------------------------------------------------------
Subaru Libero E12i 4WD SDX-SR 94 - buuuu już bez speciala :(
Obrazek Obrazek Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 30 marca 2007, 10:48 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 lutego 2007, 00:30
Posty: 1199
Lokalizacja: Koło
O ile czegoś nie pokręciłem to miejsce zlotu wygląda tak:
http://amapy.atlas.cz/default.aspx?&app ... x=11@app=2
Całkiem fajnie się prezentuje. Moravska Trebova jest trochę na północ.

_________________
Ściskam grabę,
Niuftia
------------------------------------
1. Mam, bo mieć chcę!
2. Ciągle ni mom chenci do roboty!
3. Jak mam czas to leżę i odpoczywam, jak nie mam czasu to tylko leżę!
4. Z optymizmu już się wyleczyłem, z głupoty niestety jeszcze nie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 8 kwietnia 2007, 10:54 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 7 lutego 2007, 16:18
Posty: 70
Lokalizacja: ceska republika
seznam přihlášených:
osádky ze zahraničí:
pět osádek z německa všichni známí z minulých srazů.
NIUFTIA Tomek Kaleta + 1 polska
jedna osádka ze slovenska Lubomír s rodinou
posádky z česka:
Karel Filip + 1 + Děčín
Michael Vogl + 3 Česká Třebová
dědek Jiří Hloušek + 3 Jizerské hory
covex Adam Přibil + 1 Liberec
Milan Voltr +1
Petr+Barča Petr Simon +1 Praha
Honza Jan Kemr + 2 + ?? Praha
Tuti Lubomír Tlustý + 3 Liberec
Jarda Jaroslav Pokorný +1 Moravská Třebová

[ Dodano: 2007-04-09, 11:17 ]
Obrazek
kudy vede cesta
Obrazek
GPS Loc: 49°44'14.41"N,16°40'57.94"E
Obrazek

_________________
Kdo je chytrý, míří ke hvězdám


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 30 kwietnia 2007, 08:43 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 lutego 2007, 00:30
Posty: 1199
Lokalizacja: Koło
Byłem, wino (między innymi) piłem :mrgreen: i na lawecie wróciłem. :oops:
Ale mimo wszystkich kłopotów warto było jechać. Bardzo fajna atmosfera, ładna okolica i pieczone prosie. Poza tym dowiedziałem się wreszcie czym różnią się knedliki od knedliczków.
Fotorelacja już niedługo.

_________________
Ściskam grabę,
Niuftia
------------------------------------
1. Mam, bo mieć chcę!
2. Ciągle ni mom chenci do roboty!
3. Jak mam czas to leżę i odpoczywam, jak nie mam czasu to tylko leżę!
4. Z optymizmu już się wyleczyłem, z głupoty niestety jeszcze nie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 30 kwietnia 2007, 08:55 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 19:34
Posty: 391
Lokalizacja: Kluczbork
Kurnia, szkoda że mi się nie udało, ale moim Trabantem* za daleko nie zajadę :(
Next time może się uda :)

*) Pali na dwa gary i kopci jak tramptejszyn... Ledwie 20km do Młodej zrobiłem.

_________________
ja chcę znów Liberooooo..... buuu..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 30 kwietnia 2007, 09:22 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 12:09
Posty: 207
Lokalizacja: Warszawa
Niuftia pisze:
Poza tym dowiedziałem się wreszcie czym różnią się knedliki od knedliczków.
Fotorelacja już niedługo.


hehe ... czym sie różnią ??

_________________
.::Libero Super Delux::.
.::Uszatek vel Mops::::.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 30 kwietnia 2007, 23:08 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 03:05
Posty: 2418
Lokalizacja: Opole
Nio właśnie na relację czekamy ja tez zjechałem na chate wreszcie :)
ostatnio to z PDA na wifi siedziałem tylko jak hotspota dopadłem :(

_________________
...:: SunRiver ::...
-------------------------------------------------------
Subaru Libero E12i 4WD SDX-SR 94 - buuuu już bez speciala :(
Obrazek Obrazek Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 1 maja 2007, 19:44 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 7 lutego 2007, 16:18
Posty: 70
Lokalizacja: ceska republika
přidám pár fotek ze srazu.
Obrazek
několik účastníků se ubytovalo v chatkách
Obrazek
toto je jedno z německých liber i s přívěsem :?: majitelé spali na pokoji
Obrazek
Polská osádka měla problémy s liberem

pátek večer byla zábava,
Obrazek
Obrazek
spanilá jízda Moravskou Třebovou
Obrazek
v sobotu ráno jsme navštívili úzkokolejnou trať a technické muzeum
Obrazek
Obrazek
Obrazek
po obědě jsme se podívali na Moravskotřebovský zámek
Obrazek
Obrazek
večer byly na jídlo zeleninové saláty a uzené prasátko mělo úspěch.
Obrazek
večer nám přišli zahrát, a zábava byla až do raních hodin
Obrazek
Obrazek
v neděli jsme měli snídani až na 9 hodin a někteří odjeli domů, ostatní pokračovali do Borotína na prodejní výstavu skalniček, tady se sraz oficiálně ukončil a po prohídce jsme se rozjeli do svých domovů.
Obrazek

_________________
Kdo je chytrý, míří ke hvězdám


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 1 maja 2007, 23:26 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 12:09
Posty: 207
Lokalizacja: Warszawa
Milo popatrzeć.
Fajny zolcik był.
Mam nadzieje że kiedys sie spodkamy na podobnym :-)
Pozdrowienia dla Wszystkich z Czeskiego Klubu :-D

_________________
.::Libero Super Delux::.
.::Uszatek vel Mops::::.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 2 maja 2007, 20:59 
Offline
Junior Admin
Junior Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 7 lutego 2007, 00:30
Posty: 1199
Lokalizacja: Koło
No to i ja dorzucę swoje trzy grosze do relacji Jardy.

Wyjechaliśmy z Koła o godz. 12.15. Jadąc bez pośpiechu na przejście graniczne w Głuchołazach dotarliśmy o 18.00. Drogi w Czechach (nawet te główne) były prawie puste - rzecz trudna do uwierzenia dla Polaka.
Obrazek
Nie wiem czy to normalny stan podczas weekendów, czy zwykły przypadek :?: Niestety dość szybko po przekroczeniu granicy zaczął nas prześladować pech :cry: Najpierw okazało się, że odcinek między Jasenikiem a Sumperkiem jest zamknięty. Za namową mojego kompana zrezygnowałem z jazdy zalecanym przez czeskich drogowców objazdem, co skończyło się pierwszym kontaktem z prawdziwymi górkami (nachylenie drogi dochodziło do 8% - jak oni to liczą, dla mnie było to ze 30 :shock: ) i odwiedzeniem (do dzisiaj nie wiem jakim sposobem :shock: ) Vbrna. Tam na stacji beznynowej bardzo miła pani wyjaśniła mi jak dojechać do Moravskiej Trebovy (czyta się Trzebowy) i przy okazji sprzedaży mapy "niechcący" zawyżyła cenę coś koło 3 razy i na dodatek resztę wydał bezwartościowymi monetami :oops: Śmierć frajerom, zapłaciłem frycowe :!: Potem jadąc przez Rymarov dotarliśmy wreszcie do Sumperka, który na własny użytek ochrzciliśmy Serdelkiem :-D Było coś koło 22.00. Jakieś 20 km przed MT na dość długim podjeździe sprzęgło w Liberatorze odmówiło posłuszeństwa po raz pierwszy. W swojej naiwości myśleliśmy, że wystarczy poczekać aż nieco ostygnie ale zimne sprzęgło też nie chciało działać. Szybka konsultacja telefoniczna z SunRiverem (Sun, jesteś naprawdę wielki :!: i to nawet bez picia mleka) oraz krótka wizyta pod autem w celu podkręcenia śrubki od linki sprzęgła (oczywiście na początku kręciłem nie w tą stronę co trzeba) pomogły na tyle, że spokojnie i już bez przeszkód dotarliśmy do celu coś około północy. Po załatwieniu formalności kwaterunkowych i otrzymaniu "pakietu startowego", na który składały się cd-rom o MT wraz z gustownym krawatem z limitowanej serii wydanej na 750-lecie miasta, zestaw długopis+oołówek automatyczny, czarna koszulka klubu Subaru Libero oraz kilka naklejek, które od razu umieśliłem na zadzie Smerfetki. Wyjąwszy z auta flachę domowej pigwówki, poszliśmy przywitać się z pozostałymi uczestnikami imprezy.
Obrazek
To Jarda i jego temperamentny sznaucer.
Jako, że akcja rodzi zawsze reakcję, zostaliśmy poczęstowani miejscowym trunkiem :mrgreen:, którego nazwy nie pamiętam ale z pewnością nie pochodził z legalnej produkcji. Z tym napitkiem spotkaliśmy się jeszcze później kilka razy ;-)
Na sobotnie przedpołudnie plan przewidywał wyjazd do muzeum w Mladejovie, gdzie zebrano maszyny wszelakie służące niegdyś do przemieszczania się. No to pojechaliśmy:
Obrazek
Obrazek
Po drodze wszystkie auta wykonały rundę honorową wokół rynku w MT (co widać na jednym ze zdjęć Jardy). A tak wyglądał wyjazd z centrum:
Obrazek
Muzeum fajne, bo żywe a nie jakiś tam byle skansen z przewodnikiem recytującym "wykuty na blachę" tekst. Gdy przyjechaliśmy facet z poniższego zdjęcia (ten w roboczym ubraniu) akurat dłubał z kolegami przy lokomotywie.
Obrazek
Poproszony krótką opowieść, nadawał prawie bez przerwy chyba z godzinę i to na dodatek wszystko z głowy. Byłem pod wrażeniem.
Obrazek
Oto jeden z muzealnych eksponatów. Kto odgadnie co to jest dostaje ode mnie okazjonalny krawat w prezencie :!:
Po wykładzie odbyliśmy przejażdżkę kolejką wąskotorową.
Obrazek
Wracając z muzeum część Liberatorów pojechała upalać maszyny do lasu. W trosce o sprzęgło odpuściliśmy ten punkt programu :cry:
Niestety w drodze powrotnej pech znów dał o sobie znać, gdyż podczas jazdy spod zegarów zaczął wydobywać się gęsty dym :evil: Okazało się, że zapaliła się izolacja jednego z przewodów elektrycznych zasilających radio. O dziwo, sam odbiornik był całkowicie odłączony od auta :shock: Po krótkim postoju na zlokalizowanie źródła dymu i zaizolowaniu wszystkiego co tylko się dało, pojechaliśmy dalej już bez niemiłych niespodzianek. Po obiedzie, składającym się m.in. z kultowych knedlików (te dostaje się na płaskim talerzu, knedliczki zawierają mięsny farsz i dodawane są do zupy czyli polewki), pojechaliśmy obejrzeć perłę czeskiego renesansu - zamek w MT. Wg przewodnika najcenniejszy zabytek na zamku to portal z 1492 r. - najstarsza renesansowa pamiątka na terenach położonych na północ od Alp.
Obrazek
Ekspozycja w salach zamku średnio ciekawa ale podziemia gwarantują niezłą porcję wrażeń. Pokazują tam bowiem wyposażenie katowni, gdzie zajmowano się m.in. przesłuchiwaniem oskarżonych o czary i różne inne łotrostwa. Na ścianach wiszą reprodukcje kartek z podręcznika dla katów - istna zgroza.
Obrazek
Wieczorem impreza z pieczonym prosiakiem w roli głównej.
Obrazek
Jarda po chrześcijańsku wszystkich obdzielił wyśmienitym mięsiwem, które z czerwonym winem smakowało wybornie. I to był początek bardzo imprezowego wieczoru, który urozmaicały m.in. loteria fantowa w której udało nam się wygrać kilka fajnych rzeczy (m.in. lepidlo) oraz długie nocne Słowian rozmowy.
Następnego dnia realizować plan zlotu i odwiedzić arboretum postanowiliśmy nieco zmodyfikować drogę powrotną i poszwędać się troche po lokalnych drogach oraz zaliczyć "Jaskyne na Pomezi". W czasie dojazdu mieliśmy okazję co chwilę doświadczać dość radykalnych zmian warunków pogodowych, co dla mieszkańców nizin było całkiem nowym przeżyciem. W ciągu jednej godziny zaliczyliśmy deszcz (kilka razy), mgłę i pełne słońce. No i te ciągłe zjazdy i podjazdy wąskimi drogami (ale zawsze asfaltowymi z nawierzchnią w nienagannym stanie - czyli qrna jednak można) - jak dla mnie zabawa przednia. Sama jaskinia średnio ciekawa, coś jak nasza Jaskinia Raj. Osobiście wolę bardziej naturalne klimaty.
Po przekroczeniu granicy udało nam się pokonać jeszcze jakieś 50 km i sprzęgło ostatecznie odmówiło posłuszeństwa. Nasze rozpaczliwe próby podkręcenia linki spełzły na niczym i konieczne było skorzystanie z usług lawety.
Obrazek
A oto nasze zadowolone mordy w towarzystwie zagarniętych łupów.
Dzięki temu mieliśmy jakieś 5 godzin wolnego czasu, który wykorzystaliśmy na zwiedzanie okolicy (jakieś 15 min. przy okazji wizyty w najbliższym sklepie) i testowanie warunków mieszkaniowych Liberatora.
Obrazek
Do domu wróciliśmy parę minut przed 7 rano, więc czasu było tyle, że zdążyłem tylko umyć zęby i pojechać prosto do pracy.
Transport Smerfetki lawetą do domu kosztował mnie coś koło 600 pln (cena dla stałego klienta) a kompletne sprzęgło z wymianą nieco ponad 500. Wrażenia z wycieczki są jednak bezcenne i na długo zapadną w mojej pamięci.

A w czasie przymusowego postoju zacząłem już układać trasę kolejnej wyprawy tym razem do Estonii wzdłuż wybrzeża Bałtyku z powrotem przez wschodnie rubieże Łotwy. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ten pomysł zrealizuję.

_________________
Ściskam grabę,
Niuftia
------------------------------------
1. Mam, bo mieć chcę!
2. Ciągle ni mom chenci do roboty!
3. Jak mam czas to leżę i odpoczywam, jak nie mam czasu to tylko leżę!
4. Z optymizmu już się wyleczyłem, z głupoty niestety jeszcze nie!


Ostatnio zmieniony 22 lipca 2009, 22:27 przez Niuftia, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 3 maja 2007, 14:19 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 19:34
Posty: 391
Lokalizacja: Kluczbork
jak dla mnie, to siakiś trachtór™ czy inna maszyna rolnicza :mrgreen:

_________________
ja chcę znów Liberooooo..... buuu..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 3 maja 2007, 16:15 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 lutego 2007, 03:05
Posty: 2418
Lokalizacja: Opole
Nio fakt to jakiś ciagnik jest ,
ale co za roznica :)

Fajnie widze było :) na nastepny już dojadę moim bolidem ..
pozdrawiam

ja dzis wraz z moją kochaną żoną przebywałem w okolicach zamku Moszna ...
jakieś 40 km od Opola ... po drodze ani jednego Liberatora poza moim :(


Obrazek

_________________
...:: SunRiver ::...
-------------------------------------------------------
Subaru Libero E12i 4WD SDX-SR 94 - buuuu już bez speciala :(
Obrazek Obrazek Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zlot W Morawskiej Trebowej na 27-29 Kwiecień
Post: 5 maja 2007, 17:45 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 7 lutego 2007, 16:18
Posty: 70
Lokalizacja: ceska republika
Místo konání: Moravská Třebová - rekreační středisko Na srnčí

Datum: 27. - 29. IV. 2007



Pátek: 27.O4.2OO7

Po domluvě přijel Klaus se ženou už ve čtvrtek.
Přijíždíme tak, jak se to komu povedlo. Dostavil se i Luděk s manželkou ze Škrdlovic - pochopitelně v LIBERU. Honza s Martinou a Honzíkem
přijeli v “novém” autíčku. Mají ho týden - rychle poladit a hurá na sraz.
K večeru je již 34 libelistů v 16. autíčkách a 1. Fordu. Jarda nechal
udělat klubová pamětní trička. Vpředu znak Subaru a vzadu nápis
JARNÍ SRAZ MORAVSKÁ TŘEBOVÁ SUBARU - LIBERO
Obrazek
Rozdává je při prezentaci. Jedno tričko na posádku. Brzy se dostavil
i Lubomír, Jaroslava a Martin z Trenčína.
K večeři je připraveno jednotné jídlo - bramborový salát a vepřový řízek.
Dobré. Pochvala kuchařce .
Po večeři se sedí venku, diskutuje se o všem možné i nemožném, popíjí
se na co má kdo chuť.
Obrazek
Lubomír donesl kytaru, Petr se přidal a “novačka” Ivanka s kytarou to vedla a její muž Libor doprovázel
Obrazek
na mandolínu. Zpívaly se všechny známé písničky, zaskočilo se i k lidovkám a vyvrcholilo to zpíváním školních ruských písniček. Hezký bezprostřední večer. Během večera přijela ještě 2 LIBERA. Jedno libero přijelo z Polska ujeli 560 km a cestou měly problémy s autem. Okamžitě po jídle si snámi připili dovezeným likérem.
Počasí nám přeje, nálada je skvělá. Od 22 hodiny se postupně odchází
do hajan. Úplný rozchod je před 2. hodinou ranní.
Podle Lubomíra - ještě bylo málo hodin.

Sobota 28.04. 2OO7
Ráno se vstává do 8. hodin. K snídani máme: pomazánky, sýry, uzeninu, uzené, zelenina, čaj - co si kdo vybere. Přijely další 3 LIBERA. Odjíždíme do Moravské Třebové. Kolona 24 autíček dvakrát objede náměstí, vzbudíme pozornost Třebováků a zastavujeme. LIBERA zabírají
Obrazek
po zastavení 3 ze čtyř ulic náměstí. Potom pokračujeme v jízdě
do Mladějova, kde se nachází Průmyslové muzeum. Tady na nás čeká
Dědek s dcerou a její kamarádkou se synem. Jsme kompletní -
rekordních 25 LIBER (Johanes se synkem) Jel s Jardou.
Obrazek
Okoukneme mašinky, parní stroje, různá zemědělská zařízení a všelijaké historické stroje. Sledujeme nakládání lokomobily na odtahovou.
Kam jí asi povezou? Potom si zakoupíme jízdenky do historického vláčku - kus za 15O Kč děti 50 kč. Parní mašinka z 2O. Let minulého století
táhne 3 výletní otevřene dřevěné vagonky a jeden uzavřený “Služební
vůz”. Nastoupili jsme a mašinka se s mohutným čouděním, prskáním
a pískáním rozjela do kopců. Dříve se tady těžil lupek /přísada do šamotu/ a úzkokolejná trať byla postavena pro svážení materiálu.
Obrazek
Po 3 km stojíme - mašinka si žádá olej. Promazáno, odhoukáno a jedeme dál. Dalších 6 km supíme nádhernou krajinou dál do kopců. V údolí svítí krásná žlutá pole řepky, v syté zeleni stromů podle tratě si sluníčko pohrává se světlem a stínem - balzám pro oči i pro duši.
Jedeme pomalu, i netrénovaný člověk by vlak předběhl, ale není kam pospíchat. Dojeli jsme na vrchol kopce - konečná. Mašinku odpřáhnou
a po výhybce přejede na konec vláčku a připřáhnou jí za “služebák”.
Na druhou stranu vláčku modernější lokomotiva přitlačí občerstvovací
vagon s nápisem -“QÝČEPU”- se šipkou ke schůdkům. Žíznivci se občerství a stejnou cestou se vracíme zpátky. V polovině cesty má i mašinka žízeň Je potřeba doplnit vodu. Stojíme u studny a mašinka
sosá vodu. Studna je hluboká přes 2 m a plná vody ze zatopených dolů.
Ještě pár kapek oleje a pokračujeme. Teď, z kopce, musí mašinka brzdit.
Cesta trvala 2 hodiny. Mašinka má výkon 7O koní, spotřebovala 8O litrů
vody a l metrák černého uhlí. Ale prababka pracuje stále dobře.
Po návratu do Mladějova se dělíme na 2 skupiny. 14 aut jede do terénu
a 12 aut se vrací s Jardou do Srnčí. Terénní vložka je prašná lesní cesta do poměrně prudkého kopce - přejíždíme úzkokolejku. Petr měl malý problém s autem, trochu se zdržel. Honza na něj čeká, a i Karel přibrzdil.
Před Karlem jeli ostatní bez vysílaček, takže bez kontaktu, ale stále na dohled. Na vrcholu kopce jsme se opět spojili do kolony. Sjíždíme
v oblacích prachu do Třebové.Někteří jedou tankovat, ostatní jedou
do Srnčí. Ti co tankují dorazí za chvíli. Polákům odmítá LIBERO poslušnost, sešlo se pár hlav, dodalo pár rad, k tomu pár šikovných rukou a všechno je zase OK.
Umýt se a sedáme k obědu. Polévka, kynutý knedlík, svíčková a maso z divočáka. Výborné.
Domlouváme návštěvu v Německu. Pojedou zase asi jenom 4 auta.
Po obědě okolo 15 hodiny odjíždíme do Moravské Třebové na prohlídku
zámku. Prošli jsme zámkem, který nemá původní vybavení, ale zařízený je z jiných zdrojů - kostel, muzeum. Největší atrakce je středověká mučírna (původně snad vinný sklep). Studené, strašidelné, emocionálně dobře naaranžované, včetně “mučených hříšníků”. Vystaveny jsou mučící nástroje: španelská bota (s nohou), drtič zápěstí (s rukou), drtiče prstů, kláda, klec na celé tělo, kovové masky na hlavu, kolo na lámání kostí, meče, sekery, šablony na vypalování potupných znamení, šibenice na pověšení za zápěstí za zády (vykloubení ramen) a různá hrůzná mučidla.
Obrazek
Průvodkyně - mladé děvče, dobře ví o čem mluví - je to člověk na svém místě. Je fajn, že už není středověk a že z té zimy v mučírně můžeme ven na nádvoří na sluníčko. Plni dojmů odcházíme ze zámku. Někteří dostali chuť utratit ve městě nějaký peníz, někteří se vrací do Srnčí s malou terénní vložkou (5 aut). Opět prašná, kamenitá cesta do kopce a zase dolů. V zimě to slouží jako sjezdovka.
Jsme “doma” opět všichni pohromadě.

V 19 hodin se začíná chystat večeře - Jardovo uzené selátko. Servírovalo se s velkou parádou. Uzené sele mělo místo očí žlutá rajčata, v tlamě citron a v uších ohnivé fontánky. Po dohoření byly vyměněny za nové pro hladové oči fotografů. Potom už se jen krájelo, papalo a mlaskalo.
Obrazek
K tomu není co dodat. Po večeři nás opouštějí 4 mladí z Jihlavy.
Se setměním se trousíme do jídelny, kde čekají 2 muzikanti /kytara a klávesy/ a bohatá tombola. Zábava relativně dobrá, jen povídat se dalo pouze venku při cigárku. Hudba byla dost hlasitá. Do tomboly přispěl kdekdo kdečím. Výhry vyšly různě, často dost komicky. Karel, který nesnáší vonítka v autě vyhrál 2, zapřísáhlí abstinenti získali 3 lahve alkoholu, Míla 7 různých nástěnných kalendářů, Dědek 2 autovysavače.
Hlavní cenu - hlavu z uzeného selete vyhráli vegetariáni. Prostě se to povedlo. Po tombole /po 23 hodině/ část lidí odešla spát. O půlnoci si Dědkova děvčata vzpomněla, že by se mohlo tančit. Míla zburcovala pány od výčepu, aby je šli provést. Sotva na place začalo hopsat několik lidí, ostatní se přidávali včetně Klause a manželky Kinského. Ale únava vyhání lidi do postelí.Okolo 2. Hodiny je už ticho. Krásný den a i počasí nám opět přálo. Bylo téměř letní.

Neděle: 29.04. 2OO7
Ráno bylo chladné, v noci trochu sprchlo. Ale po 8 hodině už zase svítí sluníčko, ale už není takové horko. Postupně docházíme na snídani.

K snídaně byla stejná jako v sobotu švédský stůl a kousky ze selete od večeře které si každý mohl vzít sebou na svačinu. Po snídani se někteří loučí a odjíždějí domů. Odjelo 11 LIBER . Posádky 14 liberek a Ford odjíždějí na prodejní výstavu do zahradnictví v Borotíně. Na křižovatce ze Srnčí na hlavní silnici nastal menší zádrhel - Mirovi umřelo LIBERO. Pár kouzelných hmatů a jelo se dál. Před zahradnictvím Dědek postrádá foťák. Asi ho zapomněl v Srnčí na pokoji. Žene dceru zpátky. Později ztracence našel - v autě. Konečně jdeme na výstavu skalniček.
Obrazek
Obrazek
Zahrada pěkná, upravená. Je na co koukat a i se nechat něčím inspirovat. Máme možnost nákupu různých rostlin. Asi po hodině se už definitivně loučíme a rozjíždíme se do různých koutů republiky.

Bylo to skvělé.
zúčastnilo 27 osádek z toho 5 osádek z německa ( jedna přijela Fordem), osádka ze Slovenska, a osádka z Polska
Zvláštní poděkování:

Tutimu za klubové vizitky

Honzovi za znak pro členy klubu

Jardovi za klubová pamětní trička

Sv.Petrovi za skvělé počasí



Za měsíc na shledanou na cestě do Němec.

Kdo nepojede, tak na shledanou v září v Děčíně.

toto vše sepsala Míla
obrázky doplnil Jarda

_________________
Kdo je chytrý, míří ke hvězdám


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron