ClubSUB
http://subarulibero.org/

Liberatorus ortographus - dyskusja
http://subarulibero.org/viewtopic.php?f=13&t=1393
Strona 4 z 5

Autor:  granat [ 25 lipca 2013, 15:40 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Zapytam inaczej. A kto Ci dał prawo zmiany regulaminu??? To może ja tez stwierdze że konsultowałem się i tylko Ty Niufta byłes przeciw inni udzielili milczącej zgody i zmienie regulamin po swojemu. Chcesz coś zmienić? Ok, zrób osobny temat w WIDOCZNYM miejscu i KAŻDY (!!!) członek forum bedzie musiał oddac głos na TAK lub NIE, jesli znaczna większość będzie za twoim pomysłem, wtedy zmiany regulaminu będą w miare prawnie a dyrdymały w stylu"milcząca zgoda" możesz opowiadac w domu dzieciom. Zastanów się trochę dokąd to zmierza? Uważam że przeginasz zamieniając forum we własny folwark, tym bardziej że nie wszyscy czytaja ten temat, a niektórzy nie zaglądają tu od dawna więc nie mogą się wypowiedzieć. Czy zalezy Ci na rozwaleniu forum, i urządzeniu kółka wzajemnej adoracji? I hasła w stylu-jak Ci sie nie podoba to wypad- tez mógłbyś zachować dla siebie, albo dla kolegów spod budki z piwem. Jesli mamy stanowić ciekawą grupę maniaków jakiegoś dziwacznego sprzęta jakim jest Libero to zamiast sie kłucic i wzajemnie oskarżać powinniśmy się chyba wspierać. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że dochodzi gdzies do spotkania forumowiczów przy piwie i najpierw załatwiamy wzajemne porachunki, zakopujemy trupy i dopiero rozpalamy grylla. Normalnie granda polanda, gdzie dwóch polaków tam trzy zdania i każdy chce rządzic. Proponuje dac sobie na wstrzymanie i zrobić tak jak zaproponowałem poprzednio.

Autor:  maus [ 25 lipca 2013, 18:22 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

SKOŃCZCIE JUŻ!
Każdy ma swoją rację i nie odpuści, więc dajcie sobie spokój bo to i tak do niczego nie prowadzi.

Autor:  Niuftia [ 25 lipca 2013, 23:34 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Maus, zupełnie niepotrzebnie krzyczysz. Najwyraźniej jest problem i nie widzę powodu by zamiatać go pod dywan.

Granacie, pozwolę sobie część Twoich pytań potraktować jako retoryczne, bowiem odpowiedzi na nie już wcześniej udzieliłem i nie zamierzam się powtarzać. W kwestii milczącej zgody ponownie nie mogę się zgodzić z Twoją konstatacją, gdyż nie jest to mój wymysł lecz zwrot zaczerpnięty z Kodeksu Cywilnego.

Twoja propozycja zmuszenia wszystkich forumowiczów do głosowania w tej sprawie stoi w jawnej sprzeczności z wolnością osobistą, której tu rzekomo bronisz z iście rejtanowską zapalczywością. Tego robić nie będziemy.

Dyskusja nasza odbywa się w ogólnie dostępnym dziale "REGULAMIN", nie umiem znaleźć lepszego dla mniej miejsca.

Widzę, że starasz się pisać po polsku. Naprawdę doceniam Twoje postępy w tej kwestii. Oby tak dalej:!:

Autor:  Profi [ 26 lipca 2013, 09:48 ]
Tytuł:  Pisownia

Może zamiast tej "dyskusji" forumowicze zmienili by ustawienie czcionek w swoich systemach
np. z Tahome(brak polskich znaków)
- na Arial Unicode lub Time New Roman.
Być może wtedy "dyskutowane problemy znikną".

Profi

Autor:  granat [ 26 lipca 2013, 10:02 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Aha, czyli masz władzę i nie zamierzasz sie z nią dzielić z nikim, a jak sie komus nie podoba to niech spier...z twojego folwarku, dobrze zrozumiałem Niufta? teraz jest przynajmniej jasne.

Autor:  koko [ 26 lipca 2013, 13:54 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Chciał bym głośno zaprzeczyć iż udzieliłem milczącej zgody .
Na innych forach na których goszcze poważne zmiany ustala się więkrzościowo .
Gdy następują zmiany w regulaminie i dochodzi do poważnych dyskusji dotyczących działania forum dostaje powiadomienia mailem.
Nie widziałem takiego maila na swojej poczcie.
Może przeoczyłem.
Tymniemniej ostatnimi czasy nie miałem czasu tu zaglądać i stwierdzenie że w ten sposób dałem cichą zgodę jest jawnym nadużyciem.
Na forum wchodzę po konkretne informacje jak i po to aby w miłej atmoswerze porozmawiać o przyjemnościach i nie tylko związanymi z naszymi ukochanymi wozidełkami
Stanowczo nie przychodzę tu po lekcje ortografi czy funkcji zdań...
Zrobiłem błąd ?
Sory nie sądzę abym kogoś tym uraził
Tym niemniej wolę aby ludzie się swobodnie wypowiadali a nie ślęczeli w strachu sprawdzając co napisali bo dostaną ostrzeżenie.
Ja piszę swobodnie i nie mam zamiaru ograniczać swojego czasu którego mam bardzo niewiele na korekty.
Panowie zdaje się że przyszliśmy tu w innym celu niż skakanie sobie do gardeł i pokazywanie kto wyżej siusia.
Jeśli w dalszym ciągu żenada tego typu będzie się utrzymywać to niestety ale chyba opuszczę tą gromadę.
W życiu jest wystarczająco dużo stresu aby zajmować sobie czas kolejnymi...
Proszę was
Ogarnijcie sie
i przestańcie się kłucić krury z żółwi ninja jest najfajniejszy bo wszyscy lubimy turtlesy

Niufita milcząca zgoda dotyczy zagadnień przedsiębiorczych a nie forum tematycznych .

Autor:  granat [ 26 lipca 2013, 21:43 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Brawo. Aaale Niufta wie lepiej;P

Autor:  Bartel [ 27 lipca 2013, 13:58 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

koko pisze:
Chciał bym głośno zaprzeczyć iż udzieliłem milczącej zgody .
Na innych forach na których goszcze poważne zmiany ustala się więkrzościowo .
Gdy następują zmiany w regulaminie i dochodzi do poważnych dyskusji dotyczących działania forum dostaje powiadomienia mailem.
Nie widziałem takiego maila na swojej poczcie.
Może przeoczyłem.
Tymniemniej ostatnimi czasy nie miałem czasu tu zaglądać i stwierdzenie że w ten sposób dałem cichą zgodę jest jawnym nadużyciem.
Na forum wchodzę po konkretne informacje jak i po to aby w miłej atmoswerze porozmawiać o przyjemnościach i nie tylko związanymi z naszymi ukochanymi wozidełkami
Stanowczo nie przychodzę tu po lekcje ortografi czy funkcji zdań...
Zrobiłem błąd ?
Sory nie sądzę abym kogoś tym uraził
Tym niemniej wolę aby ludzie się swobodnie wypowiadali a nie ślęczeli w strachu sprawdzając co napisali bo dostaną ostrzeżenie.
Ja piszę swobodnie i nie mam zamiaru ograniczać swojego czasu którego mam bardzo niewiele na korekty.
Panowie zdaje się że przyszliśmy tu w innym celu niż skakanie sobie do gardeł i pokazywanie kto wyżej siusia.
Jeśli w dalszym ciągu żenada tego typu będzie się utrzymywać to niestety ale chyba opuszczę tą gromadę.
W życiu jest wystarczająco dużo stresu aby zajmować sobie czas kolejnymi...
Proszę was
Ogarnijcie sie
i przestańcie się kłucić krury z żółwi ninja jest najfajniejszy bo wszyscy lubimy turtlesy

Niufita milcząca zgoda dotyczy zagadnień przedsiębiorczych a nie forum tematycznych .


Profi: racja, proste i skuteczne. Ale trzeba chcieć.

Koko: zgodziłbym się z Tobą, gdyby nie drobny fakt. Otóż "okienko", w którym wpisujemy wiadomości każdy błąd podkreśla na czerwono. Wystarczy więc zerknąć i poprawić literówkę czy ortografa. Oczywiście drobne wpadki zdarzają się każdemu i nikt za to ostrzeżeń nie dostaje. Ale pisanie w sposób zrozumiały jest oznaką szacunku dla odbiorców. Czy koniecznie musimy ulegać dzisiejszej modzie "esemesyzacji" języka? Nie wspominając już o tym, że niektórych wpisów zwyczjnie nie sposób zrozumieć.
A tu masz to, co automat podkreślił mi w Twoim poście: kłucić krury sie goszcze więkrzościowo Tymniemniej atmoswerze wozidełkami ortografi Sory turtlesy [quote Niufita [/quote]. Wystarczyło odsiać ziarno od plew i poprawić 9 słów. To taka fatyga? Dla mnie to właśnie jest, że użyję Twojego określenia, żenada.

Autor:  Niuftia [ 28 lipca 2013, 23:57 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Koko, a słyszałeś może o tym, że nieobecni nie mają racji :?:

Faktycznie mogłem wysłać do wszystkich zarejestrowanych na naszym forum użytkowników (a jest ich prawie 500) post z informacją o propozycji zmiany regulaminu. Ile jednak musiałbym czekać aby choć niewielka część odpowiedziała i ile powinno napłynąć odpowiedzi by referendum uznać za wiążące :?: I powiedz mi koko jaką większość masz na myśli :?: Jeżeli według Ciebie regulamin może zostać zmieniony tylko przy poparciu 50% userów + 1 to właśnie Ty zabijasz nasze forum. Takiej frekwencji nigdy nie będzie. Ogonkowi skrytożercy zawsze będą mogli postawić zarzut, że zgodę wyraziła zbyt mała liczba uprawnionych. Mi to pachnie defetyzmem. Nadto śmiem twierdzić, iż nie zmieniłoby to w istotny sposób sytuacji i a stracilibyśmy kolejne miesiące.

Koko i granat nie chcą tracić swojego czasu na -w ich mniemaniu niepotrzebne - pisanie po polsku i formułowanie myśli w sposób zrozumiały dla pozostałych. Oznacza to - moim zdaniem - iż macie panowie w dupie resztę uczestników tego forum i nie obchodzi Was, że musimy tracić nasz - nie mniej cenny od Waszego - czas na mozolne przebijanie się przez ten bełkot w poszukiwaniu sedna wypowiedzi.
Niestety zauważam od pewnego czasu niepokojące rozluźnienie obyczajów w naszych szeregach, które dłużej tolerowane przez administrację w szybkim tempie doprowadzi do "zakasztanienia" forum. Ucierpi na tym jego "użyteczność" a w szczególności skuteczność poszukiwania potrzebnej informacji. O dodatkowej pracy, którą będą musieli wykonać funkcyjni, nawet nie wspominam, bo to również wisi Wam kalafiorem. :evil: Ja nie mam zamiaru pozwolić na dryfowanie naszego stateczku w kierunku standardów wyznaczanych przez rajdy i pochodne fora, które są klasycznym przykładem zasady "łyżka miodu w beczce gówna" :!: Jeżeli zostanę za to nazwany despotą to trudno, jakoś przeboleję.

Jako najwyższy rangą user tego forum mogę więcej od innych i zamierzam z danej mi władzy korzystać nawet jak to się komuś nie spodoba. Poczuwam się do odpowiedzialności za liberatorowe podwórko więc będę bronił ładu i porządku nawet za cenę utraty kilku duszyczek.

I na koniec jeszcze jedna sprawa. Miałem zrobić to już wcześniej ale nie chciałem dolewać oliwy do ognia. Być może panujące upały rozpuściły nieco moje pokłady empatii. Zamiast trwonić energię i czas na tą pożal się Boże dysputę, napiszcie panowie dla odmiany coś sensownego i pożytecznego. Coś co inni użytkownicy uznają za wartościowe i nagrodzą klikając w przycisk "pomógł". Jest wielka szansa, że wtedy Wasz głos będzie na górze znacznie lepiej słyszalny :!:

Autor:  xud11 [ 29 lipca 2013, 10:49 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Jako skromny uczestnik tego forum w pełni popieram Twoją argumentację Niuftia. Goszczę na czterech różnych forach motoryzacyjnych i na każdym z nich dość mocno zwraca się uwagę na pisanie zgodnie z zasadami ortografii. Nie jestem orłem w tej dziedzinie ale używając odpowiednich narzędzi można przy odrobinie chęci pisać praktycznie bez błędów, braku ogonków, literówek itp. Za brak przecinka nikt nikogo ścigał nie będzie. A zasłanianie się dysleksją, brakiem czasu, chińską klawiaturą wg mnie jest czystym permanentnym objawem lenistwa. Są fora na których nikt niczego nie przestrzega i nie pilnuje. Ja osobiście po zmęczeniu kilku postów odpuszczam, bo nie chce mi się zastanawiać i tłumaczyć co autor miał na myśli. Szanując założycieli i uczestników takiego forum nie zwracam im na to uwagi ani nie mam zamiaru zmieniać panujących tam zasad. Opuszczam takie forum i nikt za mną płakał nie będzie.

Autor:  cjt7 [ 30 lipca 2013, 17:35 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Uff - przebrnąłem w końcu przez te wszystkie głosy w dyskusji przeczytałem uważnie (chyba pierwszy raz :) ) REGULAMIN i jedyną zmianę jaką znalazłem to poniższy wpis:

"
II. Użytkownik zobowiązany jest dbać o porządek na forum; w tym celu należy:
....
....
12. Treść zamieszczanych postów formułować w sposób zgodny z zasadami pisowni obowiązującymi w języku polskim (zasada nie obowiązuje w przypadku posługiwania się innymi językami nowożytnymi). "

Powiem od siebie, że tak naprawdę pierwszy raz zapoznałem się z tym regulaminem ale pomimo braku znajomości tych prawideł nigdy żadnego bana/ ostrzeżenia czy usunięcia postu nie dane było mi zaliczyć :-). Za to dużo (bardzo dużo) otrzymałem pomocy technicznych i spotkałem się z dużą życzliwością i sympatią od innych forumowiczów. Powyższy zapis według mnie nie zmienia kompletnie nic i nie ogranicza (tak obecnie bardzo lubianego i nadużywanego sformułowania) wolności osobistej a jedynie uściśla pewne zasady, które i tak powinny być stosowane jeśli szanujemy (oprócz siebie) również ludzi, którzy nasze posty będą czytać. Jeśli mamy to gdzieś "bo moja racja jest bardziej mojsza", to gdzie tu ma miejsce wolność drugiego forumowicza do zrozumienia tekstu, który ktoś w swojej wolności napisał w sposób nonszalancki na szybko i bez empatii do drugiego człowieka/forumowicza?
Druga kwestia to milczące przyzwolenie forumowiczów na zmiany w regulaminie, którzy rzadko tu bywają a ja również niestety muszę zaliczyć się do tej kategorii: uważam że jeśli ktoś tu rzadko przebywa to również można założyć, że mało lub wręcz w ogóle nie specjalnie go interesują poruszane tu sprawy związane z regulaminami itp i jeśli nagle taka osoba ożywia się na dany wątek (tak jak np ja w tym poście ;) ) to powinna mieć na względzie co i ile wniosła do takiego forum że uprawnia ją to do naskakiwania na ludzi, którzy prowadzą to forum i troszczą się o nie non stop. Ja wstydziłbym się oskarżać tych wszystkich, którzy utrzymują to forum i dbają o nie od dłuższego czasu o to że zmieniają coś bez mojej wiedzy. Gdybym faktycznie często bywał na forum to pewnie taka zmiana byłaby dość szybko przeze mnie zauważona i jeśli się z nią zgadzam to nie ma problemu. Jeśli w jakikolwiek sposób czuję się źle przez taki zapis to muszę rozważyć czy pozostanie na tym forum jest dla mnie ważniejsze czy jednak już nie i wtedy albo zostają i się dostosowuję albo odchodzę i zapominam o forum. To trochę tak jak z zaproszeniem na przyjęcie: przychodząc na nie godzę się na reguły panujące w danym domu a nie wykrzykuję o swojej wolności i dostosowaniu tych reguł pod moje widzimisię.

W moim mniemaniu ten dodatkowy zapis to jest taka pierdółka, o którą nie warto w ogóle kruszyć kopii - naprawdę są ciekawsze i milsze tematy do dyskusji na tym forum :-)

Autor:  prolib [ 30 lipca 2013, 20:41 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

amen

Autor:  granat [ 30 lipca 2013, 20:42 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Niufta żądam przeprosin za te słowa-"...Koko i granat nie chcą tracić swojego czasu na -w ich mniemaniu niepotrzebne - pisanie po polsku i formułowanie myśli w sposób zrozumiały dla pozostałych. Oznacza to - moim zdaniem - iż macie panowie w dupie resztę uczestników tego forum i nie obchodzi Was, że musimy tracić nasz - nie mniej cenny od Waszego - czas na mozolne przebijanie się przez ten bełkot w poszukiwaniu sedna wypowiedzi. ..."
Jak zwykle wiesz wszystko lepiej, jesteś najmądrzejszy i najlepszy nauczyciel polskiego, skoro jednak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to przypomnę niektóre własne teksty może będzie Ci łatwiej:
1)"... a ogonki rzecz ważna , postawmy na plan drugi..."
2)"...myślę że funkcja strażnika gramatyki jest ważna, wiem po sobie czasem pisze skróty myślowe i wychodzą jakieś dyrdymały, więc trzeba to naprostować..."
Poza tym chciałbym żebys przytoczył jakieś moje texty przez które musisz się przebijać w celu znalezienia sedna, proszę???
Znowu okazuje sie że forum to prywatny folwark Niufty.
A z takimi gadkami że "dyslektycy to zwykłe lenie " to ja bym się powstrzymał, bo sie kolego zagalopowałeś.

Autor:  xud11 [ 31 lipca 2013, 12:53 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Cytuj:
A z takimi gadkami że "dyslektycy to zwykłe lenie " to ja bym się powstrzymał, bo sie kolego zagalopowałeś.

W takim razie obraziłem też wszystkich cierpiących na brak czasu i posiadających chińskie klawiatury. Panie i Panowie PRZEPRASZAM bo się zagalopowałem :mrgreen:
A tak na poważnie to czytaj kolego ze zrozumieniem bo napisałem:
Cytuj:
... używając odpowiednich narzędzi można przy odrobinie chęci pisać praktycznie bez błędów, braku ogonków, literówek itp ... A zasłanianie się dysleksją, brakiem czasu, chińską klawiaturą wg mnie jest czystym permanentnym objawem lenistwa.

Jednoznacznie z tego wynika, że leniem jest ten komu nie chce się poprawić swoich byków za pomocą ogólnie dostępnych i popularnych narzędzi niezależnie od tego kim jest i jaką ma "chorobę". Wystarczy raz zainstalować darmowe oprogramowanie i w/w problem zostanie rozwiązany na zawsze.

Autor:  Bartel [ 31 lipca 2013, 21:35 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

granat pisze:
Niufta żądam przeprosin za te słowa-"...Koko i granat nie chcą tracić swojego czasu na -w ich mniemaniu niepotrzebne - pisanie po polsku i formułowanie myśli w sposób zrozumiały dla pozostałych. Oznacza to - moim zdaniem - iż macie panowie w dupie resztę uczestników tego forum i nie obchodzi Was, że musimy tracić nasz - nie mniej cenny od Waszego - czas na mozolne przebijanie się przez ten bełkot w poszukiwaniu sedna wypowiedzi. ..."
Jak zwykle wiesz wszystko lepiej, jesteś najmądrzejszy i najlepszy nauczyciel polskiego, skoro jednak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to przypomnę niektóre własne teksty może będzie Ci łatwiej:
1)"... a ogonki rzecz ważna , postawmy na plan drugi..."
2)"...myślę że funkcja strażnika gramatyki jest ważna, wiem po sobie czasem pisze skróty myślowe i wychodzą jakieś dyrdymały, więc trzeba to naprostować..."
Poza tym chciałbym żebys przytoczył jakieś moje texty przez które musisz się przebijać w celu znalezienia sedna, proszę???
Znowu okazuje sie że forum to prywatny folwark Niufty.
A z takimi gadkami że "dyslektycy to zwykłe lenie " to ja bym się powstrzymał, bo sie kolego zagalopowałeś.


Wiesz co, Granat? Męczysz.
Chcesz pisać - pisz po polsku. Nie chcesz - to czytaj. Albo zmień piaskownicę.
Ostatnio tylko Twoje fermenty psują fachowość forum, o którą rzekomo tak zabiegasz.

P.S. Niuftia już zwracał Ci uwagę, że jego nick to NIUFTIA i odmienia się Niuftii. Jak widać - nawet to masz w nosie...

Strona 4 z 5 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/