ClubSUB
http://subarulibero.org/

Liberatorus ortographus - dyskusja
http://subarulibero.org/viewtopic.php?f=13&t=1393
Strona 1 z 5

Autor:  Bartel [ 3 kwietnia 2013, 11:38 ]
Tytuł:  Liberatorus ortographus - dyskusja

Post przeniesiony z wątku merytorycznego o rozruszniku. Dotyczy jednak ważnej sprawy i na dodatek jest bardzo ciekawy. Sam się podszkoliłem nieco podczas lektury. Brawo Bartel :!:

Przepraszam za wtręt, niemniej na naukę nigdy nie jest za późno, a własny język należy znać. Nawet galicyzmy, jeśli takowe w nim występują, a pokusimy się o ich użycie.
Podaję zatem za panem Maciejem Malinowskim (źródło: http://obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id=302):



Galicyzmy, które trzeba umieć poprawnie wymawiać i zapisywać:



- à propos [a propo] ‘co do, w związku z, w odniesieniu do’;

- à rebours [a rebur] ‘na opak, na odwrót’;

- au pair [wym. o per]; człon zwrotu travailler au pair ‘pracować za utrzymanie i kieszonkowe’;

- au revoir [o rewuar] ‘do widzenia’’;

- attaché [wym. atasze] ‘ urzędnik dyplomatyczny, specjalista w jakiejś dziedzinie’;

- aide-mémoire [wym. ed memuar]; inaczej memorandum ‘pismo dyplomatyczne bez adresu, podpisu i pieczęci w jakiejś ważnej sprawie’;

- carte blanche [wym. kart blãsz] ‘nieogranoczne pełnomocnictwo otrzymane od kogoś lub dane komuś; wolna ręka’;

- chapeau(x) bas! [szapo ba] ‘kapelusz, kapelusze z głowy; zwrot wypowiadany na znak szacunku dla kogoś albo czegoś’

- chargé d’affaires [szarże dafer] ‘przedstawiciel dyplomatyczny jakiegoś państwa w obcym kraju, akredytowany przy ministrze spraw zagranicznych’;

- déjà vu(e) [de ża wi] ‘złudzenie, że coś, co się widzi, widziało się już wcześniej’

- enfant terrible [ãfã teribl] ‘osoba nietaktowna, niedyskretna, stwarzając kłopoty dlam otoczenia’’

- femme fatale [fam fatal] ‘kobieta tajemnicza, piękna i wyrachowana, przynosząca zgubę zakochanym w niej mężczyznom’;

- faux pas [fo pa] ‘nietakt, gafa’;

- porte parole [port parol] ‘1. ‘osoba przemawiająca w imieniu innych; 2. ‘narrator lub postać, która wyraża punkt widzenia autora’;

- tête-à-tête [tet a tet] ‘sam na sam, zwłaszcza z osobą przeciwnej płci’;

- vis-à-vis [wi za wi] ‘naprzeciwko’ (dosłownie ‘twarzą w twarz’).

Autor:  xud11 [ 3 kwietnia 2013, 22:36 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Uwaga jak wyżej. Sam Firefoxa nie używam ale wskazówka cenna. Ciekawi mnie tylko kto to jest ten "szalony purysta" :?:

Używaj przeglądarki Firefox. Co źle napiszesz podkreśli na czerwono i łatwiej Ci będzie poprawić błędnie napisany wyraz. Trochę chęci i nikt nie będzie się czepiał. Z tego co się orientuję to mamy na forum "szalonego purystę", który nikomu nie przepuści. Żadne "papiery" Ci nie pomogą choćbyś je miał nawet z przedszkola :mrgreen: Gość jest bezwzględny jak Chuck Norris!

Część postu dotyczącą rozrusznika odniosłem na miejsce.

Autor:  jare'k [ 6 kwietnia 2013, 07:56 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

No tak, znam to,choć mnie kazk ,prześladował" :mrgreen:

Autor:  Bartel [ 9 kwietnia 2013, 09:39 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Do wszystkich ciężko prześladowanych mam tylko jedno pytanie: wolicie zrobić nam łaskę i pisać po polsku czy też "zrobic nam laske"?
Pytanie jest, naturalnie, retorycznym.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Autor:  Niuftia [ 18 maja 2013, 10:56 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Miałem okazję niedawno podyskutować przy ognisku w szerszym gronie m.in. o używaniu poprawnej polszczyzny na forach internetowych (nie tylko off-roadowych). Było tam kilku zarządzających przedsięwzięciami różnej wielkości i o różnej tematyce (nie uwierzycie ale na forach filologicznych też mają ten sam problem :shock: ). Jedyny skuteczny przepis na utrzymanie jako takiego porządku to usuwanie postów rażąco wadliwych. Kwestią do dyskusji jest ustalenie granicy, po której przekroczeniu twórczość kwalifikuje się do wysłania w kosmos. Dla przykładu powiem tylko, że jeden z moderatorów ogólnokrajowego forum historycznego powiedział, że dla niego post "rażąco wadliwy" to taki, którego nie chce mu się poprawiać. On sam stosował z początku zasadę, że przed wywaleniem takiego postu pisał do jego autora info o swoich zamiarach i dawał 24 godziny na poprawienie błędów. Rzadko kto korzystał z tej możliwości więc przestał ostrzegać i wywala zaraz po zauważeniu babola. Dość szybko pojawiła się nawet "grupa wsparcia" podsyłająca mu kandydatów do wylotki. I taka formuła - powiem szczerze - bardzo mi się podoba. Jak nie będzie sprzeciwu w najbliższym czasie to dodam odpowiedni wpis do naszego regulaminu i w majestacie prawa mody zaczną kasowanie.

Autor:  Bartel [ 20 maja 2013, 11:48 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

... i padł oto strach blady na posiadaczy zaświadczeń o dysleksji, dysgrafii oraz innej dyskalkulii.
:mrgreen:
Ja pomysł popieram. Byle nie było tak, że za brak przecinka się będzie dekapitować...

Autor:  Niuftia [ 20 maja 2013, 14:50 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Tegom się spodziewał. :mrgreen:

Ukarany zawsze może odwołać się do drugiej instancji, która wyrok utrzyma i dołoży jeszcze nawiązkę w postaci bana. ;-)

Z zaświadczeniami to jakaś epidemia jest. Niedawno znajoma przedszkolanka powiedziała mi, że pewna matka przyniosła do przedszkola zaświadczenie od dyplomowanego psychologa stwierdzające ADHD u jej córki. Kobieta wymyśliła sobie, że to rozwiąże problem skarg na jej dziecko, które tłukło z byle powodu inne dzieciaki. WTF :evil: :shock: :?: Paranoja jakaś kompletna.

Autor:  granat [ 30 maja 2013, 05:12 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

A ja sie nie zgadzam, to zwykła forma prześladowania społecznego, i jako taka powinna być tępiona z cała surowością jako przejaw zwykłej podłej dyskryminacji, ja np. mam niemiecka klawiature i muszę kopiowac znaki z neta a to zabiera duzo czasu i wiele bardzo waznych mysli umyka...

Autor:  Niuftia [ 30 maja 2013, 10:07 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

:shock: K@#*&, no nie! No po prostu k@#*& no nie! Boże, czy Ty to widzisz? :evil:

Granat, pieprzysz jak potrącony przez wściekłą krowę. Wyjeżdżasz nam tu z zarzutami o dyskryminowaniu mniejszości niemieckiej a moim zdaniem jesteś zwykły leń :!:
Mocno przeginasz skoro dbałość o elementarną poprawność używanego w piśmie języka ojczystego nazywasz "formą prześladowania społecznego" i "przejawem zwykłej podłej dyskryminacji". Przypomnę Ci, że na terenie Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski a Opolszczyzna jest integralną częścią RP nawet jak się to komuś nie podoba. Spróbuj pisać na niemieckich forach bez ich umlałtów itp. wynalazków a zobaczysz jak szybko polecą na Ciebie wiadra z pomyjami.
I na koniec, zawsze możesz napisać w tej sprawie skargę do Strasburga. Niech się tam też pośmieją.

Autor:  xud11 [ 30 maja 2013, 11:54 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Cytuj:
Granat, pieprzysz jak potrącony przez wściekłą krowę. Wyjeżdżasz nam tu z zarzutami o dyskryminowaniu mniejszości niemieckiej a moim zdaniem jesteś zwykły leń :!:
Mocno przeginasz skoro dbałość o elementarną poprawność używanego piśmie języka ojczystego nazywasz "formą prześladowania społecznego" i "przejawem zwykłej podłej dyskryminacji". Przypomnę Ci, że na terenie Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski a Opolszczyzna jest integralną częścią RP nawet jak się to komuś nie podoba. Spróbuj pisać na niemieckich forach bez ich umlałtów itp. wynalazków a zobaczysz jak szybko polecą na Ciebie wiadra z pomyjami.
I na koniec, zawsze możesz napisać w tej sprawie skargę do Strasburga. Niech się tam też pośmieją.

Podpisuję się pod tym dwoma ręcami :lol:
Granat podaj mi adres na pw to Ci sprezentuję odpowiednią klawiaturę byś już nigdy nie musiał czuć się dyskryminowany.
Jeśli używasz laptopa to też można do niego dokupić klawiaturę z polskimi znakami. Wymiana jest dość prosta (parę śrubek lub zatrzasków i jedna taśma) ewentualnie można podpiąć klawiaturę zewnętrzną na kabelku (koszt kilkanaście zł) lub bezprzewodową (koszt kilkadziesiąt zł).

Autor:  prolib [ 30 maja 2013, 13:35 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Niuftia zatkało mnie , ale mimo wszystko popieram.

Autor:  granat [ 31 maja 2013, 14:16 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Twój ostry i spektakularny acz nieskuteczny napad na moją osobę świadczy dobitnie o wybitnym egoizmie kulturowym i braku świadomości politycznej i społecznej na każdym poziomie. Skąd w tobie podejrzenia o mniejszości niemieckiej?Czy chcesz przez to powiedzieć że jestem na PEWNO żydem i masonem?A co gorsza cyklistą?I nie należy sie szacunek moim przekonaniom? A może masz RÓWNIEŻ coś przeciw czarnym i zielonym? Czy twoja nienawiść klasowa przelewa się też na innych czy tylko prostujesz kręgosłupy pogubionych na forum? Czy jesteś nauczycielem i czy my jesteśmy w szkole? Przypomnę że Polska jest krajem o wolności słowa, wyznania i pisowni, i jeśli się nie obraża Królowej można mówić ipisać co sie chce i jak się chce. Zmuszanie do czegokolwiek kogokolwiek jest niezgodne z konstytucja RP. Pokaz mi podstawe prawną do pisania bez błędów albo kary obowiązujące za brak "ś" "ć" itd? Dywagacje na temat pisowni uważam za przerost formy nad trescią i działanie na korzyść obcych światopoglądowo rozdymanych ego chałaśliwych naprawiaczy swiata- I jeszcze jedno, chcemy dzielić się informacjami na temat naszych fajnych autek, czy będziemy sie mordować z powodu ogonka nad "s"? Wypuśćmy gołąbki i usiądzmy do flaszki pokoju:)

Autor:  Niuftia [ 2 czerwca 2013, 20:33 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Drogi Granacie, mój powyższy wpis w żadnym razie nie był napadem na Ciebie. Był jedynie wyrażeniem opinii na temat przedstawionej przez Ciebie postawy. Faktycznie nie jest to opinia pochlebna lecz do ataku na Twoje wolności osobiste w żadnym przypadku nie doszło.

Ja jestem prosty człowiek i rozumuję w sposób podobny. Do interpretowania świata stosuję zasadę ekonomii myślenia zwaną także brzytwą Ockhama. Zazwyczaj się sprawdza. Z info Twego (o posługiwaniu się wyłącznie klawiaturą niemiecką) wyciągnąłem równie prosty wniosek, iż język niemiecki jest dla Ciebie podstawowym a polskiego używasz jedynie okazjonalnie. Polacy w ogromnej większości tak nie robią, Niemcy wręcz przeciwnie. Stąd mój osąd, iż zaliczasz się do tej własnie grupy językowej. Jeżeli się pomyliłem, przez co dotknąłem Cię - jak mniemam - do żywego to gorąco przepraszam. Zaznaczam jednak, że jeżeli należysz do jakiejkolwiek innej grupy narodowościowej, wyznaniowej, kulturowej czy społecznej zamieszkującej obszar RP a używającej prawie wyłącznie języka niemieckiego, moja ocena Twojego stanowiska pozostaje niezmienna. jJst wszakże jeden wyjątek. Jeśli jednak uważasz się za stuprocentowego Polaka to w mojej ocenie jesteś leń śmierdzący, typowy przedstawiciel opisanego przez Ziemkiewicza polactwa. I tyle.

Twoje późniejsze pytania i stwierdzenia uznam za przejaw chwilowego wzburzenia i pozostawię bez odpowiedzi. Nie mam w zwyczaju kopać leżącego. Gdybyś jednak chciał dowiedzieć się czegoś konstruktywnego o poprawności językowej i jej źródłach radzę zacząć od lektury ustawy zasadniczej oraz odwiedzin strony internetowej Rady Języka Polskiego.

Jak widzisz, mimo całkowitej niezgody na głoszone przez Ciebie opinie i postulaty, Twoje wpisy w tym wątku nie zostały przeze mnie w żaden sposób ocenzurowane, mimo mnożących się w nich na potęgę błędach i wypaczeniach. Najwyraźniej masz kłopoty z odróżnieniem wolności od anarchii. Tymczasem już Hegel zauważył, iż wolność to uświadomiona konieczność :!:

Z jednym nie mogę się nie zgodzić, to forum faktycznie ma służyć do dzielenia się informacjami o przedmiocie naszych wspólnych zainteresowań - Subaru Libero. Róbmy to więc w sposób zrozumiały i przejrzysty dla każdego oraz w zgodzie z zasadami pisowni języka polskiego.

Autor:  granat [ 4 czerwca 2013, 18:26 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

W odpowiedzi na niepozbawiony sensu aczkolwiek z gruntu mylny post mojego interlokutora, chciałbym w sposób dobitny oraz zdecydowanie jednoznaczny stwierdzić z całą stanowczością co następuje:
1)czy uważam się za prawdziwego Polaka-chyba nie, bo nie uczęszczam na marsze gdzie palone sa flagi róznych narodowości i nacji oraz policyjne radiowozy czy tez samochody pewnych stacji nazywane żydowsko-masońskimi, nie kopie czarnych czy zielonych, nie opluwam przechodzących ulica Hindusów, nie krzyczę "Polska dla Polaków" czy innych abnsurdalnych haseł(chociaż kiedyś krzyczałem coś o ziemi dla krasnali...), nie podpalam mieszkań mniejszości cygańskiej,a używając niejako per-analogiam podobnego sposobu myślenia i wszechdedukcji co szanowny interlokutor, wnoszę iż Ty również nie jesteś prawdziwym Polakiem, skoro stosujesz "Brzytwe Ockhama"(polecam dr.Housa) który to pogląd notabene neguje istnienie Boga, a przecież prawdziwy Polak to tylko Katolik najlepiej w wydaniu Ultra
2)Wolność czy anarchia-z całą stanowczościa i ze szczególnym naciskiem na "z" zdecydowanie i bezapelacyjnie anarchia(nie mylić z anarchizmem) jestem wierny zasadom oddolnie samoorganizującego sie społeczeństwa, bazującego na tradycyjnym naturalnym prawie do zycia, do porządku, wolności obywateli nieskrępowanych przez macki chciwego i skorumpowanego państwa-popierającego głupich ale swoich a nie obcych ale mądrych i trwające na wszechludzkiej pomocy i sprawiedliwości i dobroci.
3)z bólem serca jednak w pełni uczciwie jestem zmuszony przyznac Ci rację-[...Róbmy to więc w sposób zrozumiały i przejrzysty dla każdego...] tak własnie trzeba robić, jak mniemam pod tym fragmentem jednoznacznie ukrywa się nic-nie-znaczący-bełkot, który nie wnosi żadnych ściśle lub lużno powiązanych z tematem treści i pożądanych informacji, czyli to co w tym momencie owocnie uprawiamy
4)nie używam języka niemieckiego,choć faktem jednak jest-do czego muszę się jasno i wyrażnie przyznać-iż jest mi znane kilka wartościowych słów w/w języku typu-Hitler kaputt, hande hoh, papiren bitte-jednak nie przydają mi się one w codziennym życiu, więc cieńko uprzędzona teoria o"posługiwaniu się językiem niemieckim" upadła z kretesem
5)Rada Języka nie jest organem ustawodawczym ani wykonawczym tylko opiniotwórczym, tym samym jest to wskażnik a nie wykładnia, w dalszym ciągu nie znam żadnych paragrafów w trybie skazującym za brak ogonków zarówno w ustawodawstwie ściśle tego słowa znaczeniu Państwa Polskiego czy nawet jaśnie nam panującego regulaminu forum(dopisywanie jest niewskazane-Lex retro nom agit)
6)będąc przy łaciskich sentencjach jedyna winę na siebie mogę brać na podstawie tego staro-rzymskiego prawa-Neglegentia culpa est, jednak moje niedbalstwo(NIE LENISTWO-wiesz ile mnie te odpowiedzi kosztują czasu?) nie powinno być tematem jakichkolwiek dywagacji na ten lub inny temat, a również tematem wtrętów czy zakulisowych machinacji bo jest to jasny i wyrazny atak na podstawową jednostkę społeczną i jako taki powinien być stanowczo i zdecydowanie napiętnowany i zaprzestany w trybie natychmiastowym, gdyż jednoznacznie bodzie w podstawowe prawa człowieka i obywatela których tu ze względu na czas i miejsce przytaczał nie bedę
7)CENZURA- wiadomo jest to bzdura, tym bardziej że usuwanie moich wątków jest w świetle Jaśnie nam Panującego Regulaminu Forum nielegalne bo nie łamie punktu od 1-7 postu nr.1 Autora oraz postu Sunrivera w rozdziale I, II-pkt 1-9 i III. Jedynie w rozdz. II pkt 10 i 11 nieco grzeszę do czego się jasno i otwarcie przyznaje, i z cała stanowczością składam jasną i dobrowolną samokrytykę, jednak skala i jakość moich grzechów jest tak niewielka( w końcu trzymam się luzno tematu) iż podlega pod znikomą szkodliwość społeczną czynu a tym samym umorzenie postępowania karnego ;)

Autor:  Bartel [ 5 czerwca 2013, 11:39 ]
Tytuł:  Re: Liberatorus ortographus - dyskusja

Ergo?

Strona 1 z 5 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/